Krem samoopalający do skóry i ciała
Formuła: 5201 Poziom trudności: średni Okres przydatności do użycia: min. 3 miesiące Optymalne pH: 5,5-6,5

Faza Składniki Dozowanie % Łącznie 200 g
A Olej kokosowy 20 40 g
A Emulgator Olliva 5 10 g
A Cetyl alcohol 2 4 g
B Woda czysta / destylowana 61,8 123,6 g
B Gliceryna 5 10 g
C Naturalna DHA w Proszku do Samoopalaczy 5 10 g
C RoseGuard 1,2 2,4 g

1. Podgrzej składniki fazy A i B oddzielnie do 70°C w naczyniu żaroodpornym w łaźni wodnej. Gdy obie fazy osiągną odpowiednią temperaturę, zdejmij ze źródła ciepła.

2. Dodaj zawartość fazy A do fazy B, ciągle mieszając; kontynuuj mieszanie do uzyskania gładkiej konsystencji.

3. Umieść zlewkę w naczyniu z zimną wodą i mieszaj, aż powstanie gładka, błyszcząca, jednorodna emulsja.

4. Gdy mieszanina ostygnie poniżej 40°C, dodaj składniki fazy C i dokładnie wymieszaj do uzyskania gładkiej masy.

5. Przelej mieszaninę do dedykowanego opakowania. Ostateczna konsystencja ustabilizuje się następnego dnia.

Gładki krem o dyskretnym zapachu oleju kokosowego. Krem samoopalający nie zapewnia ochrony przeciwsłonecznej. Może być stosowany zarówno na ciało, jak i na twarz, i nie wymaga ekspozycji na słońce.

Krem powoduje zabarwienie skóry w nieszkodliwym procesie zachodzącym w górnych warstwach naskórka w ciągu kilku godzin od aplikacji. W przypadku osób o jasnej karnacji lub pragnących uzyskać subtelną opaleniznę, zawartość procentową DHA można zmniejszyć o połowę, odpowiednio uzupełniając ilość wody w fazie B.

Przed aplikacją zalecamy wykonanie peelingu skóry (złuszczanie), aby uzyskać równomierny koloryt. Nanieś umiarkowaną ilość na skórę i postaraj się rozprowadzić ją możliwie jak najbardziej równomiernie kolistymi ruchami. Zwróć uwagę na dokładne rozprowadzenie, uważając, aby nie nakładać produktu dwukrotnie w tym samym miejscu. Na obszarach o grubszym naskórku (kolana, łokcie) nałóż cieńszą warstwę. Po użyciu kremu dokładnie umyj ręce. Skóra stopniowo powraca do swojego naturalnego koloru w miarę złuszczania się wierzchnich warstw naskórka.

Recenzje